KATEGORIE BLOGA
DLACZEGO CIĄGLE JESTEM GŁODNA? 0
DLACZEGO CIĄGLE JESTEM GŁODNA?

 

Czy znasz to uczucie wiecznego głodu? Wrażenie, że mogłabyś zjeść konia z kopytami, a i tak nie wiadomo, czy byś się tym najadła? Być może bardziej martwi Cię to, że najadasz się tylko na 1-2 godziny, a nie chcesz ciągle jeść? To zdecydowanie nie jest normalny stan organizmu, a ciągłe podjadanie również nie jest korzystne. 

Skąd bierze się to uczucie ciągłego głodu i chęć jedzenia? Z bardzo wielu przyczyn. Na początku chciałabym, żebyście nauczyli się rozróżniać głód fizjologiczny (ból brzucha, “burczenie”) od głodu emocjonalnego. O tym drugim napisałam co nieco w poprzednim wpisie o podjadaniu (link), także zapraszam Was i do niego. Dziś porozmawiamy konkretnie o głodzie fizjologicznym - skąd może się brać i jak temu zaradzić. 

 

Jesz zbyt mało 

Jak to możliwe? To całkiem proste. Jeżeli jesz mało, Twój organizm da Ci sygnał, że potrzebuje więcej. Tak po prostu. Długotrwała redukcja (świadoma, poprzez liczenie kcal) lub ciągłe niedojadanie (w celu schudnięcia lub utrzymania wagi) nie są dla nas korzystne.

Z tego mogą brać się niedobory, a to kolejny sygnał, żeby organizm domagał się większej ilości jedzenia, z którego mógłby coś uzyskać. Bardzo często właśnie przez to pojawiają się zachcianki na niekoniecznie zdrowe produkty, o czym często nie wiemy, a winę zrzucamy na coś zupełnie innego. 

Pamiętaj - długotrwała redukcja i jedzenie małych ilości jedzenia (“bo dziewczynie nie wypada tyle jeść, bo przytyję, bo nie powinnam”) nie będzie korzystne dla naszego organizmu. Musisz jeść tyle, ile potrzebujesz, a nie ciągle się głodzić. Twój organizm da Ci sygnał czego potrzebuje i w jakiej ilości, jeśli oczywiście mówimy o zdrowych produktach. 

Pamiętaj o moim artykule “Jak wyjść z redukcji?”, który pomoże Ci co nieco ogarnąć w tym temacie. W razie wątpliwości, zawsze możesz skonsultować się z dietetykiem (lub nawet psychodietetykiem), który pomoże Ci obrać odpowiednią ścieżkę. 

 

W Twojej diecie przeważają puste kalorie

Jeżeli Twoja dieta to bardziej IIFYM (dieta elastyczna), niż taka bardziej standardowa, to bardzo możliwe, że nie najadasz się pustymi kaloriami. Takie przetworzone produkty bardzo często zawierają małą ilość błonnika oraz oczywiście niewiele witamin czy minerałów. To nie jest dobre dla Twojego organizmu, gdyż potrzebuje on tych składników do odpowiedniej pracy - jeżeli więc ich nie dostaje, nie jest w żaden sposób zaspokojony taką dietą. Dlatego też często pojawia się głód, ponieważ organizm potrzebuje nieco więcej, niż to, co zjadłaś do tej pory. Nie możesz się więc dziwić, że po fast-foodzie będziesz miała szybko miejsce na coś słodkiego i dość dużą chęć, gdyż odczujesz lekki głód. 

Jak do tego najlepiej podejść? 

Wystarczy, że zaczniesz jeść nieco zdrowiej, niż do tej pory. Zadbaj o odpowiednią ilość warzyw, owoców, mięsa, ryb, orzechów i kasz, a Twój organizm z pewnością powróci do równowagi. To tylko wydaje się takie trudne, ale uwierz mi, że jeżeli 80% Twojej diety będzie odpowiednie, to ulubione przekąski nie będą stanowiły wielkiego problemu. 

 

Nie skupiasz się na jedzeniu 

To jest aktualnie bardzo powszechny problem. Często spędzamy posiłek z telefonem w ręku lub oglądając ulubiony serial. Właśnie przez to nie skupiamy się kompletnie na jedzeniu, a nasz mózg nie do końca rejestruje, co się dzieje. Właśnie przez to możesz bardzo szybko stawać się głodna, mimo że jeszcze niedawno jadłaś. 

Wiem, że to trudne, ale uwierz mi, że warto. To też bardzo ważne dla osób, które mają problemy z trawieniem - dzięki skupieniu się na posiłku, organizm będzie w odpowiedni sposób wydzielać enzymy trawienne. 

Postaraj się odkładać telefon i nie patrzeć w ekran komputera/telewizora. Zacznij od jednego posiłku bez rozpraszaczy i stopniowo to rozszerzaj. 

 

Unikasz tłuszczu w diecie

To również kolejna przyczyna uczucia ciągłego głodu. Dziewczyny mają to do siebie, że obawiają się tego tłuszczu - co najmniej jakby miał się przetworzyć w ten na brzuchu. Musisz pamiętać, że tłuszcz jest niezbędny do pracy naszego organizmu: wspiera pracę mózgu, produkcję hormonów, daje energię i działa przeciwzapalnie (omega 3). Jedyny tłuszcz, jakiego warto unikać, to tłuszcze trans, które występują w przetworzonych produktach i słodyczach. 

Tłuszcze są konieczne w diecie, co więcej - to właśnie one sycą najbardziej. Jeżeli Twoje posiłki są ubogie w tłuszcz (i/lub białko), nie ma się co dziwić, że nie będziesz najedzona na dłużej. Koniecznie to zweryfikuj i nie obawiaj się ani tego, że sprawi, że przytyjesz (bo tak to nie działa), ani informacjom o szkodliwości tłuszczu. Pewnie, może być szkodliwy, ale tak jak napisałam - w wersji trans lub gdy dieta jest bardzo przetworzona i obfita w węglowodany. 

W przypadku odpowiednio skomponowanej diety, nie musisz obawiać się tłuszczu. 

 

Masz zaburzenia hormonalne

To zostawiłam na koniec. Chciałam, żebyście najpierw przyjrzały się swojej diecie i nawykom, a dopiero potem sięgnęły do czegoś poważniejszego. W kwestii sytości, jednym z najistotniejszych hormonów jest leptyna.  Odpowiada ona za uczucie najedzenia się - oczywiście w przypadku poprawnie funkcjonującego organizmu. 

Ilość leptyny jest proporcjonalna do ilości tkanki tłuszczowej - czyli, jeśli jesteśmy bardzo szczupli, mamy mało leptyny, a jeżeli mamy nieco więcej kilogramów, poziom leptyny wzrasta. Wydawałoby się, że im więcej leptyny, tym lepiej. Niestety, nie jest to takie proste. Bardzo często występuje tak zwana leptynooporność: mózg przestaje reagować na ten hormon, przez co ciągle doskwiera uczucie głodu, a stan najedzenia praktycznie nie istnieje. 

W przypadku bardzo szczupłych osób, naturalną i bardzo częstą reakcją organizmu jest ciągły głód. Organizm chce wrócić do równowagi i uzupełnić “zapasy”, żeby móc poprawnie funkcjonować (przypomnę, że to właśnie tkanka tłuszczowa jest potrzebna do produkcji hormonów). Jeżeli jest Ci ciągle zimno, cierpisz na problemy z miesiączką lub jej brak, to być może jesteś po prostu zbyt szczupła, a Twoje treningi są za intensywne. Rozważ to i nie broń się przed przytyciem kilku kilogramów. Najważniejsze jest Twoje zdrowie! 

W przypadku osób z nadwagą/otyłością, zadbanie o poprawny poziom tkanki tłuszczowej również jest niesamowicie istotny. To będzie bardzo istotne w kwestii wyrównania stężenia leptyny. 

Ze swojej strony na start polecam Wam:

  • przebadać się (link) i skonsultować ze specjalistą, 
  • zadbać o swój sen, (link)
  • wprowadzić pewne zmiany do swojej diety, (link)
  • pić odpowiednią ilość wody, (link)
  • popracować nad stresem. 

 

To powinno pomóc przywrócić równowagę organizmu. 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl